• Facebook:
  • Twitter:
  • Flickr:
  • MySpace:
  • Google+:
  • YouTube:
Wiola Kategoria: fizyka
Opublikowano: 07 luty 2012
Początki urządzeń radioelektronicznych sięgają prac teoretycznych Maxwella z 1865r. i doświadczeń Hertza z 1887r. Na tych pracach opierał się Włoch Guglielmo Marconi, który w 1894 roku po raz pierwszy uzyskał łączność radiową i powiększył zasięg swej aparatury do 10 km.

Niezależnie, interesujące wyniki uzyskiwał w tej dziedzinie fizyk rosyjski - Aleksander Popow, który w 1895 roku demonstrował w Petersburgu tzw. wykrywacz burz, wyposażony w antenę, a w 1896 roku za pomocą skonstruowanej przez siebie aparatury nadawczo-odbiorczej nawiązał łączność na odległość 250 metrów. Popow w swoich doświadczeniach wykorzystał jedną z prac Édouarda Branly’ego, pierwszy detektor fal elektromagnetycznych – koherer.
Budowa koherera jest bardzo prosta. Składa on się z izolującej rurki wypełnionej opiłkami metalu. Na jej obu końcach znajdują się elektrody, których stopień wsunięcia można regulować. Żeby koherer mógł wykrywać fale elektromagnetyczne należy podłączyć go do źródła napięcia i anteny, a w obwodzie musi być zamontowana żarówka lub dzwonek, które poinformują nas o wystąpieniu wyładowania (takie wyładowania są widoczne w życiu codziennym np. w zapalarce iskrowej).
Działanie koherera opiera się na dwóch prawach Maxwella. Pierwsze z nich mówi, że zmienne w czasie pole elektryczne (np. przeskok iskry w nadajniku) wytwarza wirowe pole magnetyczne, a drugie, że zmienne czasie pole magnetyczne wytwarza wirowe pole elektryczne i w ten sposób powstaje fala elektromagnetyczna.
Wiemy już jak działa nadajnik, a co z odbiornikiem? Luźne ułożenie opiłków w kohererze powoduje, że jego opór elektryczny jest duży, czyli przepływa przez niego mały prąd. Jeżeli antena odbierze fale elektromagnetyczną, to dotrze ona do opiłków, co spowoduje wewnętrzny ruch rotacyjny w każdym opiłku. W ten sposób zostaną one namagnesowane, zaczną się przyciągać, dzięki czemu opór elektryczny zmaleje i możliwy będzie przepływ prądu (nasza żaróweczka zaświeci się lub nasz dzwonek zadzwoni). Żeby możliwe było ponowne użycie odbiornika trzeba wstrząsnąć kohererem, żeby opiłki rozmagnesowały się.
W przeszłości koherer służył jako „wykrywacz burz”, ponieważ piorun jest wyładowaniem elektrycznym o bardzo dużym natężeniu, które przenosi ładunki elektryczne w kierunku ziemi. Aby móc wykrywać burze z odległości 25 km całe urządzenie potrzebuje również uziemienia, a antena musi mierzyć przynajmniej 10 m i być  rozwieszona na wysokości nie mniejszej niż 6 metrów.

Powered by Web Agency
  • 1
  • 2
  • 3
Prev Next
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.