• Facebook:
  • Twitter:
  • Flickr:
  • MySpace:
  • Google+:
  • YouTube:
aga Kategoria: książki
Opublikowano: 07 maj 2012

 

Paryż od kuchni podany pod nos czytelnika – tak można podsumować książkę Stephena Clarke’a, który znów zaskakuje nas swoim niebanalnym podejściem do pisania przewodników.

Nawet podróżnik-amator z książką Paryż na widelcu odnajdzie zakątki Paryża, o jakim mu się nie śniło, doskonale wybierze hotel i miejsce na romantyczne oświadczyny. Oprócz tego pozna obawy paryżan i znajdzie odpowiedź na wiele dziwacznych pytań, np. dlaczego paryżanie muszą sikać na ulicy?! Książka pióra Stephana Clarke’a nie jest przewodnikiem typu „gdzie każdy turysta powinien się udać”, a raczej jest to pozycja z kategorii „miejsca, do których nikt cię inny nie zaprowadzi”. Stephan Clarke nie zadaje sobie trudu pisania o Wieży Eiffla i Luwrze – przewiduje, że czytelnik jest już obeznany z tymi obiektami przez inne „nietuzinkowe” książeczki nazwane przez przypadek przewodnikami.

Przekonajcie się sami i przeczytajcie fragment!

No dobrze, wydało się – tak, jestem Parisien. Ich bin ein Parisian. Więc jeśli nagle zacznę cię obrażać albo będę zrzędliwy, będziesz musiał mi wybaczyć (a jeśli nie, i tak mam to w nosie). W każdym razie dzięki takiej postawie, którą naprawdę trudno było w sobie wypracować, mogłem napisać o swoim adoptowanym mieście rodzinnym w największym zbliżeniu. Nie zamierzam odwodzić nikogo od Paryża. Wprost przeciwnie, mam nadzieję, że dzięki mnie stanie się on bardziej oswojony, prawdziwszy niż ten powierzchowny i lukrowany, znany z przewodników. W końcu – tak naprawdę zakochujemy się w kimś (albo w mieście), gdy wiemy, co jest w tym kimś (albo w mieście) wkurzające.

Zatem moja książka to studium Paryża oglądanego okiem mieszkańca, przewodnik nie dzielnica po dzielnicy, muzeum po muzeum, ale poprzez tematy. Na przykład piszę o chodnikach albo ludziach pracujących na nich czy obok nich; o tym, jak, dlaczego i kiedy korzystać z metra; o miejskiej obsesji na punkcie wody, która płynie w studzienkach albo wytryskuje w fontannach i zalewa miasto raz na sto lat (Francuzi myślą, że kalendarz jest metryczny, więc spodziewają się powodzi dokładnie co stulecie). Piszę też o innych rzeczach.

Powered by Web Agency
 
  • 1
  • 2
  • 3
Prev Next
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.